Jak przekonać się do aktywności fizycznej?

ms

Nie jest to łatwe! dzielą się na tych, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez cudownych endorfin uwalnianych podczas wysiłku fizycznego i ludzi którym jakoś specjalnie się nie pali, ale gdzieś z tyłu głowy mają tę świadomość, że ruch jest ważny!

Dzisiaj pilot, myszka komputera, telefon… to dla wielu dorosłych i dzieci jedyne przyrządy gimnastyczne

Osobiście sama nigdy nie płonęłam miłością do ćwiczeń, co przyjemnego może byś w męczeniu się i wylewaniu wiader potu?  Moje otoczenie też nigdy nie należało do super aktywnych a w domu aktywnością był niedzielny spacer. Ruch miałam tylko i wyłącznie na lekcjach wychowania fizycznego bo musiałam w nich uczestniczyć, ale one jeszcze bardziej mnie zniechęcały, wręcz nienawidziłam WF! Nie posiadałam predyspozycji sportowca, nie wychodziły mi dobrze a reakcja otoczenia była różna.  Sam fakt oceniania mnie, gdy już na starcie wiedziałam, że pobiegnę na ledwie dopuszczający jeszcze bardziej mnie zniechęcał. I tak sobie żyjąc, w którymś momencie uświadamiasz sobie, że w sumie dobrze byłoby się chociaż porozciągać. Praca siedząca, stojąca, plecy bolą, nogi puchną, brzuchy rosną i już nie kontrolujesz swojej wagi. Zła , zły tryb życia. Chcesz coś zmienić ale jak? kiedy nienawidzisz sportu! Moja Rada!

1. Znajdź aktywność którą pokochasz

Próbuj wszystkiego! Jest wiele opcji – poczuj się w czymś dobrze!

  • Pływanie
  • Joga
  • Jazda konna
  • Taniec
  • Rower… można by wymieniać bez końca.

Znajdź i połknij bakcyla

2. Nigdy nie zmuszaj się!

Nie stawiaj sobie wielkich celi. Nigdy nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Nie zrażaj się na starcie! Daj sobie czas, robisz to dla SIEBIE.

Przykład z życia – JA 🙂

Nienawidziłam sportu! Nienawidziłam biegać dziś to lubię. Dlaczego? Znalazłam na to sposób . Polubiłam to!

Mieszkałam pewien czas w Kraju gdzie praktycznie każdy coś ćwiczył. Jechałam do pracy autem i patrzyłam na ludzi którzy rano biegną myślałam sobie świry! Jechałam tym autem gdzie 2/3 pracowników przyjeżdżało rowerem. Wiele razy mijałam starsze osoby, które cos ze sobą robiły i czułam wstyd!

Miałam wielkie marzenie mieć psa ale tez miałam pracę od rana do wieczora. Kiedy zatem  wyjść do klubu fitness, na basen czy siłownię?  Doba niestety ma tylko 24h a musimy tez spać. Potrzebowałam ruchu mój potrzebował ruchu, zabawy, oboje potrzebowaliśmy budowania więzi, zdrowej relacji właściciel-pies. Miałam dzielić czas miedzy fitnessem a psem? Cudem w biegu każdego dnia wynaleźć dodatkową minimum godzinę? Nierealne!

Kupiłam smycz z pasem, szelki, wygodne buty. Nastawiłam się psychicznie i wyszłam z domu. I wiecie co? Czułam się jak słoń.  Kondycja zerowa, dramat! Pierwsze parę metrów się przejmowałam czy ktoś na mnie patrzy  o matko wielkie mi rzeczy ona biegnie z psem. Szybko przestałam się tym martwić gdy po 1km nie mogłam złapać oddechu.

Dojrzałam i zrozumiałam, że to czas na zmiany! Ale nigdy się nie zmuszałam chociaż mam motywatora na czterech łapach. Co zyskałam? Zdrowie, kondycję, zaspokojonego psa, polubiłam biegi. Wychodzę- biegnę- wracam i jestem innym człowiekiem.

Życzę każdemu z Was aby dojrzał i znalazł aktywność, którą polubi a może nawet i pokocha!

Łapeczka Kochani

AmeliiK

 

 

Komentarze
Udostępnij
Next Post

Woda - jak nauczyć się ją pić?

Woda źródłem życia, nie bez powodu używa się tego stwierdzenia. 50%-65% naszego ciała stanowi woda każdego dnia tracimy ją poprzez oddychanie, pocenie, wydalanie itp. Dobowe zapotrzebowanie na płyny to 2l-2,5l czyli 8-10 szklanek. Zadaj więc sobie pytanie czy pijesz wodę ? Często odpowiedzią jest TAK! Ja piję dużo wody w […]

Odwiedź nas na Facebooku